|
Blog > Komentarze do wpisu
Eco-fashion Day 2010Nie jestem zagorzałą wojowniczką na rzecz ekologii, jednak zakręcam wodę podczas mycia zębów i biorę ze sobą siatki z materiału, gdy idę na zakupy do supermarketu. Sądzę, że w związku z tym impreza, w której miałam okazję uczestniczyć wczoraj, jest skierowana również dla „takich jak ja”. W ramach inicjatywy „No Woman No Art” w poznańskim Eskulapie odbył się Eco-fashion Day, czyli zielony shopping, zielone targi i zielone warsztaty. Ale po kolei. Zielony shopping to tradycyjny swap, podczas którego można było wymienić się rzeczami, które nienoszone, od dawna zalegały w naszych szafach. Główna sala w Eskulapie do małych nie należy, a i tak ludzi było tyle, że w niektórych miejscach trzeba było się przeciskać. Dodatkowo w ramach wymiany została wdrożona bardzo ciekawa inicjatywa, zorganizowana przez Solar. Za nasze niepotrzebne rzeczy, które zostaną przekazane Fundacji Pomocy Samotnej Matce "Pro-Vita", można było wybrać ciuchy z Solara, z których spora część była z najnowszej jesienno-zimowej kolekcji. Zainteresowanie tą częścią imprezy było ogromne i z każdą chwilą oczekiwania na jej rozpoczęcie, organizatorki ledwo dawały sobie radę w opanowaniu tego szaleństwa.
Na zielonym targu swoje dzieła zaprezentowali projektanci tworzący ubrania, biżuterię, torebki i dodatki. Było tam mnóstwo rzeczy, które chętnie bym kupiła. Ostatecznie zdecydowałam się na boską kopertówkę Katarzyny Sułkowskiej (Katsu), którą nawiasem mówiąc namierzyłam już dość dawno w Internecie, a także świetny nietuzinkowy naszyjnik z materiału, w kształcie krzyża Iwony Szafrańskiej (Chirecycling).
Na piętrze w Eskulapie odbywały się zielone warsztaty. Pierwszym który odwiedziłam, były warsztaty „Torby ekozoficzne” prowadzone przez Patkę Smirnow. Projektantka zaprezentowała sposób, w jaki z niepotrzebnych toreb foliowych tworzy np. torebki. Od wielokolorowych i absolutnie ekstrawaganckich po dwukolorowe, które moim zdaniem mogą być uzupełnieniem nawet eleganckiego stroju.
Później obejrzałam pracę na warsztatach „Mały eco design”, gdzie dzieci mogły zabawić się w małych projektantów, a także warsztaty „Śladami Franka Gehry’ego”, podczas których Karolina Tylka i Daria Burlińska tworzyły z uczestnikami meble i dodatki do wnętrz z tektury. To niebywałe co można zrobić z wydawałoby się zupełnie niepotrzebnej, szaro-burej tektury.
Dziś w nocy śniło mi się, że ktoś zamknął mnie na noc w części Eskulapa, gdzie znajdowały się te wszystkie cudeńka od projektantów. Czułam się jak dziecko w sklepie ze słodyczami, nigdy dość :) Ps. Zostały niecałe dwie godziny do zamknięcia konkursu swetrowego. Śpieszcie się! poniedziałek, 22 listopada 2010, frenja
|
Moja moda Moda to szczególna forma życia, która ma zapewnić kompromis między tendencją do społecznego zrównania a tendencją do indywidualnej odrębności. G. Simmel
Każda ilustracja umieszczona na tym blogu, która nie należy do mnie, jest opisana źródłem swojego pochodzenia. Reszta podpisana frenja.blox.pl jest moją własnością i ich kopiowane jest możliwe tylko za moją zgodą. Bardzo proszę niespamować w komentarzach, spam będzie usuwany. Jeśli tworzysz ciekawą biżuterię/ubrania albo prowadzisz interesującą stronę, napisz do mnie. Jeśli Twoje dzieło wpadnie mi w oko, niewykluczone że o Tobie napiszę, ale bardzo proszę, nie spamuj. |